Wałęsa się obraził. Nie będzie go w Szczecinie ani w Jastrzębiu ani w Gdańsku. Na kogo się obraził? Na SOLIDARNOŚĆ czy na związek zawodowy Solidarność? Jakie święto i to 30-tą jego rocznicę mamy obchodzić? Święto związku zawodowego czy święto SOLIDARNOŚCI? Mówi, że Polska, ta obecna mu się nie podoba. Powinien zadać sobie pytanie: co do tej pory robił by była taką jaką sobie wyobrażał, on i kilka milionów Polaków?
Chór klakierów rozpacza jakie to reperkusje za granicą wywoła jego nieobecność a wszystko to za sprawą związku zawodowego, który w ostatnich wyborach opowiedział się za kandydatem partii, którego klakierzy nie kochają nie mówiąc o lubieniu. I znów za sprawą nieodpowiedzialnych działań mur berliński będzie ważniejszy niż Wałęsa co to sam z Danuśką obalił komunę. Mit wymaga, by nie powstawały na nim skazy a zgniłe jaja i grube słowo z tłumu podczas obchodów mitowi szkodzą.
Chyba lepiej żeby go nie było na uroczystościach i on to czuje bo instynktu politycznego, który mu podpowiada co ma robić we własnych sprawach mu nie brakuje. Jego mit wymaga, by nie być spostponowanym przez Polaków, którzy w coraz większej liczbie dowiadują się i uświadamiają sobie jaką rolę pełnił Wałęsa w czasach SOLIDARNOŚCI i czego nie zrobił później by Polska na którą się dziś obraził była taką, jaką chcieliśmy mieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz