Zwykle wydarzenia, ważne i istotne dla innych bywają mniej ważne dla nas samych bo nas bezpośrednio nie dotyczą. Jeśli my sami lub nasi bliscy nie biorą w nich udziału lub nie są w jakiś sposób w nie zaangażowani, myśli o nich prześlizgają się w naszej świadomości nie zapadając w nią i trzeba jakiegoś wstrząsu spowodowanego okolicznościami, zwykle mało istotnymi, by do nich wrócić i by zapadły głęboko w świadomość i tym razem zostały odkryte.
Dla mnie takimi wydarzeniami nieuświadamianymi były doniesienia z obu wojen czeczeńskich, przedstawianych powierzchownie jako walki w odległej byłej republice sowieckiej, gdzieś na granicy naszego kontynentu, wszystko podane w terrorystycznym sosie z islamskim podtekstem w tle. Dopiero artykuły o Ahmedzie Zakajewie obudziły dociekliwość. Po przeczytaniu i obejrzeniu
http://www.wystawa.czeczenia.com.pl/
jestem mocno poruszony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz